Absolwenci

? Chętnych do podzielenia się wspomnieniami absolwentów prosimy o przesyłanie tekstów ma maila szkoły: gim5sw@gim5.com.pl  wraz z informacją o ich kolejnych etapach kształcenia. Z góry dziękujemy!?. 

O SZKOLE ?
   Od września 2014 roku jestem uczniem Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych. Nauka nie sprawia mi problemów, ale bardzo mi brakuje kameralnej i życzliwej atmosfery panującej w mojej ?piątce?. Lekcje w niej były ciekawe, ale takie są też w nowej szkole. Brakuje jednak emocji i wrażeń, jakie towarzyszyły nam podczas przygotowywania Gimnazjalnych Spotkań z Regionem czy Konfrontacji Teatralnych. Nigdy nie zapomnę kolejnych Dni Europy ani balów karnawałowych. Przygotowując się do kolejnych uroczystości rozwinąłem swoje umiejętności organizatorskie, ale też taneczne i aktorskie, samodzielnie poszerzyłem wiedzę z różnych dziedzin. Bo w tej szkole nawet wycieczki i moje ulubione Rajdy Gimnazjalne kończyły się konkursem, czyli małym sprawdzianem. Wdzięczny jestem moim nauczycielom, którzy cierpliwie wpajali nam wiedzę, za ich wyjątkowe zaangażowanie i pasję. Bywało, że podczas wspólnych przygotowań nauczyciele robili sobie z nas żarty, a my próbowaliśmy się odwdzięczyć – to były naprawdę fajne chwile. Często zdawało się, że stawianych nam zadań jest zdecydowanie za dużo, ale dzięki super atmosferze, poczuciu humoru nauczycieli i ich życzliwości dawaliśmy radę. Myślę, że czas spędzony w ?PIĄTCE? wykorzystałem maksymalnie, a zdobyta wiedza i umiejętności pozwolą spokojnie kontynuować kształcenie.

Bartłomiej Piura ? absolwent z roku 2014

Pobytu w Gimnazjum nr 5 nie można opisać jednym słowem czy zdaniem. Napisałam ?pobytu?, bo to gimnazjum, to nie tylko nauka, ale i mnóstwo imprez szkolnych, zabawi dyskotek. Jako absolwentka wspominam najbardziej przygotowania do wszystkich uroczystości szkolnych, szczególnie do Gimnazjalnych Spotkań z Regionem, czyli Dnia Patrona, gdy wszyscy spędzaliśmy w szkole całe dnie.
Rano zajęcia, po południu próby i przygotowania. Teraz żałuję, że zaczęłam brać udział w przygotowaniach tych imprez dopiero w III klasie. Mimo wszystko było warto i wszystkie nagrane z imprez filmy oglądam z uśmiechem na ustach i łzami w oczach. Teraz uczę się w technikum na kierunku Organizacja Reklamy i wykorzystuję nabyte w ?piątce? umiejętności.

Sandra Klimas ? absolwentka z 2013 roku

Mówi się, że młodzi ludzie, gdy są już w gimnazjum przechodzą diametralną zmianę. Tak właśnie było w moim przypadku. Dzięki tej szkole, a przede wszystkim Jej nauczycielom, wiem, co chcę robić w życiu. To w ?piątce? miałem możliwość występować przed publicznością, być konferansjerem, nauczyłem się zwalczać stres. Co ważniejsze, nauczyłem się mieć własne zdanie na wiele tematów. Chociaż jestem jeszcze uczniem Liceum im. Stefana Batorego w Chorzowie ?uczę? emerytów języka niemieckiego, będę z tego języka pisać egzamin maturalny, a potem chcę związać z tym językiem swoją przyszłość. A wszystko dzięki radosnej, kochającej to, co robi, nauczycielce. Właśnie ta wymagająca nauczycielka zaraziła mnie swoją pasją. Lata, które spędziłem w Gimnazjum nr 5 były cudowne i będę je bardzo długo pamiętał.

Mateusz Raabe absolwent z roku 2012

Ta szkoła była dla nas drugim domem, w którym czuliśmy ciepło i zrozumienie, mieliśmy poczucie bezpieczeństwa. Razem z nauczycielami tworzyliśmy jedną wielką rodzinę, która doskonale się rozumiała i wspierała. Mnie najbardziej utkwiły
w pamięci rewelacyjne lekcje geografii z nauczycielem, który prowadził je z pasją i tę pasję nam przekazywał. We wspomnieniach pozostaje stres przed fizyką i chemią, ale dzięki temu wiem, dlaczego kwas należy wlewać do wody, a nie odwrotnie. Urodziłam się daleko od województwa śląskiego, więc moja wiedza o naszym regionie była niewielka. Wiedziałam, że są tu kopalnie, nie sądziłam jednak, że będę mogła którąś z nich zwiedzić. Znałam ze słyszenia regionalne potrawy, ich smak poznałam w czasie śląskich wigilii w szkole. Jak każde miasto, Świętochłowice mają swoje zabytki- chodziłam po mieście i ich nie zauważałam do momentu, kiedy na kółku regionalnym poznałam ich historię, zwrócono moją uwagę na architektoniczne perełki. Myślę, że teraz mogłabym z sukcesem uczestniczyć w konkursach wiedzy o Śląsku. Podsumowując, chciałabym podkreślić, że w Gimnazjum nr 5 poszerzyłam wiedzę tak w wymaganym zakresie, jak i ponadprogramowym. Zdobyłam też mnóstwo umiejętności. Wiem, że swoje dzieci wyślę właśnie do tej szkoły.

Patrycja Brieze ? absolwentka z roku 2010

Jako absolwent Gimnazjum nr 5 bez wahania mogę napisać, iż wybór tej szkoły był bardzo dobrym pomysłem. Po latach wracam wspomnieniami do organizowanych tam imprez i wyjazdów. Na szczególną uwagę zasługuje upór i chęć nauczycieli, aby szkoła nie była miejscem kojarzącym się wyłącznie z wpatrywaniem się w zeszyty
i pisaniem sprawdzianów. Ta cecha słusznie wyróżnia Gimnazjum nr 5 pośród innych ? praktycznie zawsze w szkole coś się działo; od zawodów sportowych, poprzez Dni Europy, Festiwal Kultury Śląskiej,do zmagań teatralnych. Liczne konkursy i zawody uważam za znacznie ciekawszą lekcję niż siedzenie z nosem w książkach. Nauczyciele zawsze starali się pomagać i tłumaczyć wszystko aż do oporu, za co jestem im wdzięczny. Ponadto zawarłem tam wiele znajomości, które podtrzymuję do dziś, chociaż minęło już ponad 7 lat, od kiedy skończyłem szkołę. Zdecydowanie spędziłem w murach ?piątki? świetny czas, który zawsze będę dobrze wspominać.

Mikołaj Piszczan – absolwent z roku 2007
Student Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego

Czas spędzony w Gimnazjum zawsze będziemy wspominać z wielkim sentymentem. Był to czas beztroskiej młodości, poznawania świata oraz wspaniałych osobowości.  Klasa, do której należeliśmy, okazała się grupą zgranych ludzi,
z większością których do dziś utrzymujemy bliski kontakt. Szczególnie cenna jest dla nas więź, jaką nawiązaliśmy z Panią Urszulą Piszczan ? naszą ówczesną wychowawczynią. W bardzo dużej mierze to właśnie Jej zawdzięczamy to, jakimi jesteśmy dziś ludźmi, a także miłość do gór, w które nas zabierała. Miło wspominamy czas, który z Nią, innymi nauczycielami oraz kolegami spędzaliśmy w szkole po lekcjach na przygotowaniach do imprez szkolnych. Dzięki wielu godzinom spędzonym razem rodziły się między nami przyjaźnie oraz kształtowały nasze charaktery.
Z upływem czasu doceniamy również to, że nauczyciele poprzez wyzwania, jakie przed nami stawiali, nauczyli nas jak dążyć do celu przez ciężką pracę nad samym sobą, co owocuje w naszym dorosłym życiu. Najważniejsze jednak jest dla nas to, że właśnie w tej szkole się poznaliśmy, a obecnie jesteśmy szczęśliwym narzeczeństwem. Zawsze będziemy powtarzać, że ten etap edukacji był w naszym życiu najpiękniejszy
i najważniejszy, dlatego do dziś bardzo chętnie wracamy w mury Gimnazjum numer 5.

Absolwenci rocznika 2006
Anna Mucha ? studentka drugiego roku studiów magisterskich Uniwersytetu Ekonomicznego
w Katowicach (kierunek: Finanse i rachunkowość)
 oraz Dawid Wodarz ?student drugiego roku studiów magisterskich Uniwersytetu
w Katowicach (kierunek: Historia archiwalna).

?Żeby zmierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć skąd się wyszło?
                                                                                      C. K. Norwid

         Moje wspomnienia związane z tą szkołą są bardzo miłe. Gimnazjum nr 5 było idealnym miejscem dla młodego człowieka. Śmiało można powiedzieć – ?to były czasy?. Już nie podstawówka, więc czuliśmy się ?tacy dorośli?. Moja szkoła pełna była ciekawych inicjatyw, twórczych działań uczniów i nauczycieli. Pamiętam przygotowania do Konfrontacji Teatralnych i Festiwali Kultury Śląskiej, Dni Sportu
i niezapomniane wycieczki, które nie tylko były formą rozrywki, ale także źródłem nowych doświadczeń i sporej dawki wiedzy. To, w jakim otoczeniu przebywaliśmy i uczyli się wpłynęło na nasze dorosłe postawy, zainteresowania, wszechstronny rozwój osobisty.

mgr Patrycja Jarząb- absolwentka z roku 2003, ukończyła
Informację Naukową i Bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim

Uczęszczałam do Gimnazjum nr 5 w latach 2000 ? 2003. Bardzo miło wspominam ten okres ? począwszy od nauczycieli tworzących atmosferę wzajemnej troski i pomocy, mających chęć i misję nauczenia, mimo trudnego wieku i braku zainteresowania młodzieży, jaką przychodzi im uczyć, a skończywszy na przemiłym personelu, szczególnie paniach kucharkach. Z własnej inicjatywy nauczyciele zawsze starali się pomagać uczniom ? słuchając i rozmawiając z nami, organizując dotacje do posiłków, zakup nowego sprzętu. Często organizowane były różne imprezy szkolne, do których zwykle musieliśmy się przygotowywać klasami np.: wystawić przedstawienie, udekorować klasę. Współzawodniczyliśmy podczas zawodów sportowych, sprawdzaliśmy swoją indywidualną wiedzę w konkursach ortograficznych, mitologicznym czy też, moim ulubionym, konkursie z wiedzy o Harrym Potterze.
Wszystko to dawało poczucie, że Szkoła troszczy się o ucznia ? no ale przede wszystkim bardzo dobrze przygotowuje do dalszej ścieżki życiowej pod względem wiedzy. Większość znajomych z mojego rocznika dostała się do wybranych przez siebie szkół, co myślę jest doskonałym potwierdzeniem poziomu szkoły. Po skończonym liceum i studiach w Krakowie przeprowadziłam się do czeskiej Pragi. Obecnie mieszkam tu od trzech lat i pracuję w branży logistycznej dla firmy zajmującej się międzynarodową relokacją pracowników. I z rozrzewnieniem wspominam moją ?piątkę?…

Weronika Piszczan

 

Szkoła to jedno z najważniejszych doświadczeń naszego życia. To tu po raz pierwszy spotykamy się z ludźmi o różnych poglądach, tu zawiązujemy pierwsze przyjaźnie, po raz pierwszy jesteśmy oceniani. Tu też po raz pierwszy walczymy
o swoje, rozwijamy kreatywność w dążeniu do celu. Uczymy się jak żyć?
Szkoła? każdy z nas ma zupełnie inne wspomnienia z nią związane.
Życie gimnazjalisty w moim przypadku było zdecydowanie udane, pełne ciekawych wydarzeń i co najważniejsze – wspaniałych ludzi. Prawie rodzinna atmosfera w gimnazjum potęgowała wrażenie, że ta szkoła to mój drugi dom. Moja klasa była bardzo zgraną klasą i atmosfera w niej była wyjątkowo przyjazna. Różnobarwna kadra pedagogiczna: wesoła, radosna, pomocna, wyrozumiała, ale też wymagająca w egzekwowaniu wiedzy. Świetny stosunek nauczycieli, z którymi zawsze mogliśmy porozmawiać na różne tematy, nie tylko związane z nauką i szkołą.
Gimnazjum wspominać będę z pewnością jako najlepszy okres szkolny. Spędziłam tam naprawdę świetne trzy lata mojego życia.

Żaneta Siemianowska – absolwentka z roku 2002.

 

Piękne to były lata. Tyle piątek, satysfakcji, wyzwań, zdobytych doświadczeń… W zasadzie w tych dwóch zdaniach mogę podsumować mój trzyletni okres nauki w Gimnazjum nr 5 – szkole z tradycjami. Pamięć ludzka jest ulotna, jednak są takie obrazy, których nie potrafię zapomnieć. Najczęściej, buszując w pamięci, wracam do wspomnień związanych z organizacją Festiwalu Kultury Śląskiej oraz Konfrontacji
Teatralnych. Doskonale pamiętam ile czasu i wysiłku wkładaliśmy w przygotowanie przedstawień.
Jednakże niezwykle przyjemnie było później odbierać wyróżnienia jury.  Wspominając Festiwal Kultury Śląskiej nie sposób zapomnieć o tradycyjnym, pysznym  śląskim żurku, przygotowywanym przez panie kucharki, na który wszyscy uczniowie co roku czekali. Okres nauki w gimnazjum był również dla mnie czasem zdobywania pierwszych doświadczeń z zakresu samorządności – uczestniczyłam
w pracach Samorządu Szkolnego oraz Młodzieżowej Rady Miasta.  To również wspomnienia związane z nauczycielami, którzy wkładali mnóstwo pracy w przekazanie nam wiedzy, ale także w nasze wychowanie, stwarzając w szkole domową atmosferę.
Nasza wychowawczyni p.H. Przewodnik czasem musiała mieć dla nas dużo cierpliwości, jednak zawsze wspierała nas i w trudnych chwilach podawała pomocną dłoń. Ciekawe były lekcje historii z p. B. Kokoszką, miło wspominam zajęcia wychowania fizycznego z p. D. Skroch,która zawsze nas dopingowała i nie pozwalała się poddawać, zachęcała do udziału w miejskich zawodach sportowych i nawet mimo niepowodzeń potrafiła nas zmotywować do dalszej walki.  Stresem były z kolei lekcje matematyki z p.G. Stachurą, ale to właśnie dzięki Niej dziś matematyka nie jest dla mnie tajemnicą. W porywający świat biologii zabierała nas sympatyczna P.A. Grzywocz.
Gimnazjum nr 5 to szkoła, która nie tylko dała mi wykształcenie i wiele informacji. Ta szkoła dała mi przede wszystkim doświadczenie, wsparcie, przyjaźnie, pomogła ukierunkować zainteresowania. Dlatego też wspomnienia z nią związane zawsze będą mi bliskie.

Natalia Nowak absolwentka z roku 2002
skończyłam wyższe studia magisterskie na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach,
kierunek Politologia, specjalizacja – Polityka Lokalna i Regionalna